http://maarchewkowa.blogspot.com/search/label/urodziny

17 stycznia 2012

Efekt pewnej pracowitej nocy...

I bynajmniej nie jest to niechciana ciąża. :P
Zostałam zmuszona przez szanowną asicę.p do zrobienia scrapa. Po chyba czterech godzinach stękania wymęczyłam takie coś:


Przez te cztery godziny Asia takie cuda zrobiła, że aż się tam prawie załamałam, no ale cóż... trening czyni mistrza! :D

Jeszcze się muszę pochwalić pewnym genialnym zdjęciem - no jestem nim zauroczona!


Ściskam i uciekam, rachunkowość czeka...

8 komentarzy :

  1. fajowski ten scrap-to już wiesz:)
    a zdjęcie...też już wiesz:D każda wariatka ma na głowie kwiatka^^

    OdpowiedzUsuń
  2. super scrapek! rób więcej takich! :)
    i zdjęcie... m!

    OdpowiedzUsuń
  3. mi sie podoba ,fajny c&s:)))
    i czekam na kolejne spotkania:)
    i w ogóle,to się cieszę ,że się w tym Cieszynie znalazłyśmy:)
    o!a zdjęćie genialne-zamawiam odbitkę do scrapowania nanannanana :)))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Scrap bardzo fajny, a zdjęcie sugeruje, że zabawa była naprawdę gorąca :))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Scrap bardzo fajny, a zdjęcie sugeruje, że zabawa była naprawdę gorąca :))))

    OdpowiedzUsuń
  6. no i wyszedł pięknie:))) super!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i wszystkie miłe słowa!
♥♥♥

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka